Zima to dla dziecięcego organizmu czas szczególny. Z jednej strony kojarzy się z błogim lenistwem podczas świąt i ferii, z drugiej – z intensywną, często gwałtowną aktywnością na śniegu. Ta amplituda zachowań, od wielogodzinnego siedzenia przed ekranem po szaleństwa na sankach czy nartach, stanowi spore wyzwanie dla układu kostno-stawowego. Aby zimowe miesiące minęły pod znakiem radości, a nie kontuzji, warto zrozumieć, jak funkcjonuje ciało małego człowieka w tych specyficznych warunkach i jak o nie mądrze zadbać.
Spis treści
Cisza przed burzą, czyli domowe zasiedzenie
Zanim spadnie pierwszy śnieg, dzieci często spędzają długie tygodnie w trybie o obniżonej aktywności. Brak słońca i niskie temperatury nie zachęcają do spacerów, co sprzyja spędzaniu czasu w domu. Dla rozwijającego się kręgosłupa i stawów jest to sytuacja niekorzystna. Mięśnie, które nie są regularnie bodźcowane ruchem, tracą swoją elastyczność i siłę. Więzadła stają się mniej wytrzymałe na przeciążenia.
Dlatego, gdy nagle przychodzi czas ferii i wyjazdu na narty, organizm dziecka doznaje szoku. Przejście z trybu siedzącego w tryb intensywnego sportu bez odpowiedniego przygotowania to prosty przepis na uraz. Warto więc, jeszcze przed sezonem zimowym, zadbać o tak zwaną „zaprawę”. Nie muszą to być skomplikowane treningi. Wystarczą codzienne, wspólne ćwiczenia w domu – przysiady, podskoki, zabawy równoważne czy rozciąganie. Chodzi o to, by obudzić mięśnie głębokie, odpowiedzialne za stabilizację sylwetki.
Zmarznięte ciało reaguje inaczej
Fizjologia w niskich temperaturach rządzi się swoimi prawami. Na mrozie naczynia krwionośne się kurczą, a ukrwienie mięśni i ścięgien jest słabsze. Wychłodzone tkanki są sztywniejsze, mniej elastyczne i znacznie bardziej podatne na naderwania czy skręcenia. To dlatego elementem, którego absolutnie nie wolno pomijać przed wyjściem na sanki czy lodowisko, jest rozgrzewka.
Wystarczy kilka minut prostych wymachów ramion, krążeń bioder i kolan, by podnieść temperaturę ciała i przygotować aparat ruchu do działania. Należy uczulić dziecko, że nagły zryw do biegu prosto po wyjściu z ciepłego samochodu czy domu może skończyć się bólem.
Ciężka próba dla małych stóp
Zima to również rewolucja w garderobie, która nie pozostaje bez wpływu na ortopedę dziecięcą. Skupmy się na stopach, które stanowią fundament dla całego ciała. Przez większą część roku dziecko biega w lekkich adidasach lub sandałach. Zimą zakłada ciężkie, sztywne obuwie typu trapery lub buty narciarskie.
Taka zmiana drastycznie ogranicza ruchomość w stawie skokowym i zmienia wzorzec chodu. Stopa w sztywnym bucie nie ma możliwości naturalnego przetaczania się. Dziecko musi wkładać więcej wysiłku w każdy krok, często unosząc nogi wyżej lub stawiając je szerzej dla zachowania równowagi. Warto obserwować, jak pociecha radzi sobie w zimowym obuwiu. Jeśli zauważymy, że dziecko często się potyka, stawia stopy nienaturalnie do środka lub skarży się na ból stóp po spacerze, może to sugerować problemy z budową stopy (np. płaskostopie), które w lekkim obuwiu nie były tak widoczne, a ciężki but zimowy je uwypuklił.
O czym świadczy ból pleców u nastolatka?
Zima to także czas, kiedy dzieci spędzają dużo czasu w pozycji pochylonej – czy to nad smartfonem, czy podczas jazdy na łyżwach lub nartach. O ile pochylenie w sporcie jest wymuszone techniką jazdy i trwa krótko, o tyle garbienie się nad telefonem to często kwestia wielu godzin.
Jeśli dziecko, zwłaszcza w wieku nastoletnim, zaczyna skarżyć się na bóle pleców, nie należy zrzucać tego wyłącznie na karb „zakwasów” po nartach. Ból kręgosłupa u dzieci zawsze jest sygnałem alarmowym. Może wynikać z przeciążenia mięśniowego, ale może też być pierwszym objawem rozwijającej się wady postawy, takiej jak skolioza, która w okresie skoku wzrostowego potrafi postępować bardzo szybko. Ferie to dobry moment, by przyjrzeć się plecom dziecka bez grubych warstw ubrań – sprawdzić, czy linia kręgosłupa jest prosta, a talia symetryczna.
Wiedza to podstawa spokoju rodzica
Rodzicielska intuicja jest niezastąpiona, ale w kwestiach medycznych warto opierać się na fachowej wiedzy. Wszelkie wątpliwości dotyczące budowy stóp, symetrii ciała czy powtarzających się dolegliwości bólowych najlepiej rozwiewać w gabinecie specjalisty. Ocena funkcjonalna układu ruchu pozwala na wczesne wykrycie ewentualnych nieprawidłowości i wdrożenie odpowiednich działań profilaktycznych. Miejscem, gdzie można uzyskać profesjonalną diagnozę i poradę dotyczącą zdrowia narządu ruchu dziecka, jest Ortopeda. Konsultacja to nie tylko badanie, ale także cenne wskazówki, jak bezpiecznie kierować aktywnością fizyczną dziecka w przyszłości.